Posty

DŁUGOWIECZNA WNIEBOWZIĘTA

Obraz
DŁUGOWIECZNA WNIEBOWZIĘTA Dla Mamusi (1931-2025) W niebo wzięta?! Powinnam się cieszyć, a jakoś nie jestem wniebowzięta z tego powodu, wolałabym, żeby Mamusia nadal była uZiemiona tutaj. Chciałabym Ją widzieć i móc się przytulić, a nie pocieszać się, że Ona i tak jest przy mnie i wszystko widzi. Ale ja nie widzę!!!! Długo wieczna? Oswajamy swoje krótkie życie na ziemi, magicznymi słowami zaklinamy rzeczywistość. Bo przecież chcemy być tutaj jak najdłużej na tym „łez padole”, nazywamy to długowiecznością. A przecież wieczność jest nieskończona. Nie można jej określić, bo przestaje być wtedy wiecznością, tak, jak nie można określić nieskończoności. Nie jest ani długa, ani krótka. Po prostu jest, bez początku i końca. Nawet dinozaury, które panowały na ziemi przez prawie 180 milionów lat też nie panowały wiecznie, a już na pewno długowieczne nie były. Chociaż może panowały „długowiekowo”. Współcześni ludzie są na Ziemi ok. 300 ty...

STRACONE MARZENIA, CZYLI SZUMOWINY KINEMATOGRAFII

Obraz
STRACONE MARZENIA, czyli SZUMOWINY KINEMATOGRAFII Nieprawdopodobne, jak wielu ludzi marzy o zawodzie aktora, a przecież jest to jedna z najmniej licznych grup zawodowych, mniejsza, to chyba tylko dyrygenci i treserzy lwów. W Polsce aktorów zawodowych jest ok. 5 tysięcy. Co w tym zawodzie tak pociąga?! Sława? Pieniądze? To mity i stereotypy – artyści są najsłabiej opłacaną grupą zawodową, a jeśli chodzi o sławę, to pytam: wymieńcie nazwiska 30 sławnych polskich aktorów, będzie trudno prawda? Będziemy mówić: no…i jeszcze ten….taki, co grał w tym….on był przez jakiś czas z tą…. no wiesz. Skąd się w ludziach bierze to marzenie! Gdzie ono się zaczyna? Kiedy na pytanie o zawód odpowiadam „aktorka” słyszę często od lekarzy, prawników, urzędniczek, przedszkolanek: „a wie Pani, że ja też próbowałem? To było moje marzenie, ale potem jakoś nie wyszło. Czasami żałuję”. Ale co powodowało mną przy wyborze! Nie wiem, siła wyższa, instynkt, imperatyw wewnętrzny, ćma do świecy leci, chociaż się spali. ...

BUTY

Obraz
  BUTY Po wspaniałej wystawie Andy‘ego Warhola w Muzeum Okręgowym w Rzeszowie powstała Grupa Muzealna pod kierownictwem Dominiki Wiewiórskiej, która wie wszystko o Sztuce, a jak się Jej w głowie nie mieści, to upycha do IPada. Tym razem zwołała nas na wystawę „Na obcasie i bez” – 150 lat historii i rozwoju obuwia damskiego z prywatnej kolekcji Hanny Szudzińskiej. Grupa Muzealna rozrosła się o Anitę i Anetę, czyli powoli robi się tłum. Tu na marginesie muszę zaznaczyć, że „muzealna” to nie ze względu na wiek. Jeszcze nie ten czas, że kiedy wychodzimy z muzeum, to ochrona nas nie wypuszcza krzycząc, że eksponaty uciekają. Chociaż kiedyś usłyszałam, że jestem takim eksponatem, że po śmierci trzeba mnie wypchać i oddać do muzeum. Ale wróćmy do butów. Odkąd pamiętam, czyli od drugiego roku życia były moją pasją. Mam w głowie chyba wszystkie, i to nie dlatego, że było ich niewiele. Wręcz przeciwnie – lakierki, czarne, czerwone, białe, dziurkowane, sandałki, niebieskie japoneczki, ...